Inicjatywa prawicowej partii SVP, która chciała prawnie zakazać wzrostu populacji powyżej 10 milionów, jawnie kwestionowała obecny model gospodarczy kraju. Zwolennicy odgórnego limitu argumentowali, że to jedyny sposób na ratowanie stabilności systemów społecznych i powstrzymanie kryzysu na rynku nieruchomości. Ostateczne wyniki pokazują jednak głęboki podział w społeczeństwie: 45,2% głosujących było „za”, a 54,8% wybrało opcję „przeciw”.
Nie da się ukryć, że referendum miało swój ukryty cel – najliczniejszą grupę imigrantów, czyli Niemców. To właśnie wokół nich narastały największe emocje, podsycane przez deficyt mieszkań i rosnące koszty życia, które budują poczucie zagrożenia wśród rodzimych Szwajcarów. Choć SVP unikała wskazywania palcem konkretnych narodowości, to właśnie obywatele Niemiec pierwsi odczuliby skutki nowych przepisów.
Konsekwencje prawne byłyby jednak znacznie szersze. Sukces prawicy mógłby uruchomić klauzulę gilotynową, zmuszając Szwajcarię do renegocjacji umów z UE. W efekcie wieloletnia strategia elastycznego dostosowywania się do norm unijnych przy zachowaniu suwerenności musiałaby zostać zrewidowana.
Podzielona scena polityczna pokazała, jak trudny był to temat. Prawica utrzymała swój żelazny elektorat, ale języczkiem u wagi okazali się wyborcy ze środka sceny politycznej. Choć limit przepadł, samo referendum nie było tylko lokalnym plebiscytem – stało się wyraźnym sygnałem szerszego trendu przewartościowania polityki migracyjnej w całej Europie.
Głosowanie opisywane w tekście to efekt oficjalnej inicjatywy ludowej pod nazwą „Dla zrównoważonego rozwoju demograficznego” (znanej powszechnie jako „Keine 10-Millionen-Schweiz” / „Nie dla 10-milionowej Szwajcarii”). Prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa (SVP) zebrała pod nią wymagane podpisy i złożyła projekt w kancelarii federalnej w kwietniu 2024 roku.
Mechanizm propozycji: Projekt zakładał wpisanie limitów demograficznych bezpośrednio do szwajcarskiej konstytucji. Gdyby stała populacja kraju przekroczyła 9,5 miliona przed 2050 rokiem, Rada Związkowa (rząd) oraz parlament byłyby prawnie zobowiązane do podjęcia natychmiastowych kroków zaradczych (np. zaostrzenia procedur azylowych czy ograniczenia pozwoleń na łączenie rodzin). W przypadku osiągnięcia progu 10 milionów, Szwajcaria musiałaby wypowiedzieć umowy międzynarodowe sprzyjające migracji.
Czym jest „klauzula gilotynowa”? To kluczowy mechanizm prawny zawarty w Pakiecie Umów Dwustronnych I (Bilateralia I) wynegocjowanych między Szwajcarią a Unią Europejską w 1999 roku. Klauzula ta zakłada, że siedem głównych umów (w tym dotycząca swobodnego przepływu osób – FMPA) tworzy nierozerwalną całość. Jeśli Szwajcaria jednostronnie wypowiedziałaby lub zawiesiła umowę o swobodnym przepływie osób (do czego zmuszałaby ją inicjatywa SVP po przekroczeniu 10 mln mieszkańców), wszystkie pozostałe sześć umów automatycznie przestałoby obowiązywać w ciągu sześciu miesięcy. Oznaczałoby to utratę m.in. ułatwień w handlu, dostępu do rynków zamówień publicznych oraz wspólnych programów badawczych.